29 IV – 3 V 2011 roku – Pielgrzymka społeczności Gimnazjum i Liceum Klasycznego im. Papieża Jana Pawła II na beatyfikację naszego wielkiego Rodaka Jana Pawła II – Patrona Szkoły.
1 maja 2011 roku społeczność Gimnazjum i Liceum Klasycznego uczestniczyła w beatyfikacji naszego wielkiego Rodaka – Patrona Szkoły. W pielgrzymce uczestniczyli przedstawiciele: Dyrekcji, Rady Pedagogicznej, rodziców i liczna grupa uczniów. Chwila ta była wyczekiwana przez nas od dnia odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca.
W naszej szkole z inicjatywy Dyrekcji podczas codziennych modlitw poprzedzających zajęcia lekcyjne prosiliśmy o rychłą beatyfikację Ojca Świętego. Uczestniczyliśmy również w kwietniu 2010 roku w audycji: „Rozmowy Niedokończone” poświęconej „Misji i nauczaniu Jana Pawła II”. Audycja była transmitowana z naszej szkoły przez Radio Maryja. Młodzież przygotowywała się również pod kierunkiem Pana Dyrektora Ryszarda Żukowskiego do konkursów papieskich, odnosząc liczne sukcesy. Program wychowawczy naszej szkoły opiera się na nauczaniu JP II, który zawsze był przyjacielem młodzieży, a obecnie wspiera nas swoim wstawiennictwem w Domu Ojca.
Naszą pielgrzymkę rozpoczęliśmy w piątek 29 IV 2011 roku wieczorną Mszą Świętą w Sanktuarium błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu w Warszawie. Miejsce to jest nam szczególnie bliskie. Za każdym razem będąc w Warszawie przybywamy do świątyni w której posługiwał błogosławiony ks. Jerzy i modlimy się przy jego grobie. Byliśmy również wraz z pocztem sztandarowym na uroczystościach beatyfikacyjnych w Warszawie w 2010 roku.
Po błogosławieństwie udzielonym przez proboszcza parafii św. Stanisława Kostki, ks. Tadeusza Bożełko wraz z panem Dyrektorem podeszliśmy do grobu ks. Jerzego i każdy z nas trwał przez kilka chwil na modlitwie. Następnie wraz z liczną grupą kapłanów i sióstr zakonnych udaliśmy się na Dworzec Gdański. Na twarzach młodzieży widać było ogromną radość. Nawet najmłodsi uczestnicy naszej wyprawy dzielnie nieśli plecaki, torby i składane krzesełka. O godz. 21. 37 wszyscy byli już w pociągu, gotowi do drogi. Śpiewaliśmy „Barkę” i inne pieśni religijne. Na peronach żegnali nas ci, którzy musieli pozostać w domu, ale zapewniali nas o swojej duchowej łączności i prosili o modlitwę u grobu błogosławionego Jana Pawła II. Nastrój euforii udzielał się nawet tym z nas, którzy na co dzień zbytnio nie uzewnętrzniają swoich emocji. To świadczyło, że wyjazd na uroczystość był wielkim pragnieniem naszych serc.
Pociąg, którym pielgrzymowaliśmy był zradiofonizowany, tak więc w drodze mogliśmy wysłuchać konferencji na temat nauczania Jana Pawła II. Uczestniczyliśmy w Mszy Świętej koncelebrowanej przez jadących z nami kapłanów. Wiele osób korzystało z sakramentu pojednania. Wspólnie modliliśmy się odmawiając różaniec i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Misjonarze z Afryki uczyli nas pieśni religijnych w języku ludności wśród której pracowali. Naszą pielgrzymkę przeżywaliśmy w duchu łączności z błogosławionym księdzem Jerzym Popiełuszką, który czerpał z nauczania Jana Pawła II dążąc do świętości. Pociąg „Popiełuszko” zjednoczył w modlitwie osoby w różnym wieku. Doświadczyliśmy podczas trwającej ponad dobę podróży atmosfery serdeczności i miłości ze strony pielgrzymów. Długa podróż stała się okazją do rozmów. Młodzież z naszej szkoły dzieliła się swoimi refleksjami na temat życia i misji Jana Pawła II. Wspominaliśmy konferencję naukową o nauczaniu Jana Pawła II, którą trzy tygodnie temu zorganizowali: Pan Dyrektor Ryszard Żukowski i Dyrektor Henryk Gut dla młodzieży naszego miasta.
Zabraliśmy ze sobą gitarę – była więc możliwość, by wspólnie wychwalać i uwielbiać Pana Boga śpiewem. Gdy wreszcie po wielu godzinach podróży w późnych godzinach nocnych dotarliśmy do Wiecznego Miasta ulica prowadząca na plac św. Piotra, czyli Via Conciliazione wypełniała się szczelnie pielgrzymami. Wszyscy przygotowywaliśmy się do przeżywania tego doniosłego wydarzenia poprzez uliczną „białą noc modlitw”. Byliśmy bardzo szczęśliwi, gdy po wielu godzinach wreszcie udało nam się wejść na plac celebry. Uczestniczyliśmy w tej historycznej chwili będąc w grupie półtora miliona pielgrzymów z całego świata. Wszyscy uczestnicy naszej pielgrzymki mężnie znosili trudy ofiarując je w intencjach z którymi przybyli do Rzymu poprzez wstawiennictwo Jana Pawła II. Biało – czerwone flagi powiewały dumnie na wietrze. Byliśmy uczestnikami wielkiej manifestacji szacunku, przywiązania oraz miłości do Ojca Świętego. Gdy zaczęto wpuszczać ludzi na miejsce celebry, na wejście czekały tłumy. Było jasne, że dla wszystkich nie wystarczy miejsca. W tym samym czasie, gdy my byliśmy na placu świętego Piotra, miliony ludzi na świecie trwało na modlitwie. Byliśmy świadkami wielkiego cudu oddziaływania miłości Chrystusa na niezliczone rzesze ludzi.
Jan Paweł II został ogłoszony błogosławionym w święto Miłosierdzia Bożego, które ustanowił. W ten sposób kolejny raz uświadomiliśmy sobie, że ta uroczystość stała się szczególnym znakiem Bożego Miłosierdzia dla naszej Ojczyzny i całego świata.
Po akcie pokutnym do Ojca Świętego Benedykta XVI podszedł kardynał Agostino Vallini wraz z księdzem prałatem Sławomirem Oderem – postulatorem procesu beatyfikacyjnego, prosząc o rozpoczęcie beatyfikacji papieża Polaka. Kardynał Vallini przypomniał trudne koleje życia Karola Wojtyły, w tym śmierć matki i brata, które przeżył w dzieciństwie. Mówił również o zawierzeniu Matce Bożej i szczególnym umiłowaniu młodzieży przez Jana Pawła II. Włoski hierarcha wskazał na fakt, że głównym celem nauczania papieża z Polski było „głoszenie Jezusa Chrystusa jedynego Pana i Zbawiciela”. Ukazał także bolesne doświadczenia, jakie doznał papież w czasie totalitarnych dyktatur, a później zamachu na jego życie z 13 V oraz o chorobie Parkinsona, która go dotknęła. Odczytywanie życiorysu zakończył opis pogrzebu Jana Pawła II. W odpowiedzi na tę prośbę Benedykt XVI wypowiedział formułę beatyfikacyjną. Wtedy na placu świętego Piotra rozległy się trwające kilka minut brawa. Wraz z nieprzeliczoną rzeszą ludzi wiwatowaliśmy z radości. W oczach wielu z nas pojawiły się łzy wzruszenia. Jednocześnie naszym oczom na frontonie bazyliki ukazał się portret błogosławionego wykonany na podstawie fotografii polskiego fotoreportera Grzegorza Gałązki. Dostrzegliśmy, że na samym środku placu na czerwonych balonach unosiła się biała szarfa z napisem Deo gratias. Natomiast obok ołtarza umieszczono relikwie w kształcie gałązki oliwnej z krwią błogosławionego. Relikwiarz został uroczyście wniesiony przez siostrę Tobianę oraz przez siostrę Marie Simon Pierre, która doznała cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem naszego błogosławionego.
W Liturgii Słowa odczytano w języku polskim fragment z Dziejów Apostolskich i odśpiewano psalm: „Niech mówi dom Izraela: <Łaska Jego na wieki>”. Homilii Benedykta XVI wysłuchaliśmy w tłumaczeniu na język polski za pośrednictwem radia. Ojciec Święty zauważył, że już w dniu pogrzebu Jana Pawła II „czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoja cześć dla niego”. Papież stwierdził, że „Jan Paweł jest błogosławiony ze względu na swoją wiarę, mocną i wielkoduszną wiarę apostolską”. W języku polskim zaś stwierdził: „Swoim świadectwem wiary, miłości, odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię”. Benedykt XVI odniósł się również do osobistego doświadczenia długoletniej współpracy ze swoim poprzednikiem. Obecny papież podkreślił także, że zawsze budował go przykład modlitwy Jana Pawła II, a potem świadectwo jego cierpienia. Przyznał, że Bóg pozbawił go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa, bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmował i ofiarował w Eucharystii”.
W procesji z darami, składającej się z przedstawicieli różnych narodów dostrzegliśmy także naszych rodaków. Była to para młodych górali w strojach regionalnych oraz reprezentacja rodzinnego miasta błogosławionego – Wadowic. Po chwili w Modlitwie Eucharystycznej usłyszeliśmy po raz pierwszy imię błogosławionego Jana Pawła II. Przed modlitwą Regina Caeli Benedykt XVI pozdrowił pielgrzymów w kilku językach. Zwracając się do nas zawierzył nas wstawiennictwu błogosławionego Rodaka. Na zakończenie Benedykt XVI udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa po którym odśpiewaliśmy „Hymn do błogosławionego Jana Pawła II”. Długo jeszcze trwaliśmy w modlitewnym skupieniu. W naszych rozmowach zwracaliśmy uwagę, że dar beatyfikacji największego z rodu Słowian jest jednocześnie zadaniem – wymaga bowiem naszej odpowiedzi poprzez życie zgodne z jego nauczaniem. Ojciec Święty zostawił nam tyle wspaniałych myśli które musimy wcielać w życie. Beatyfikacja zobowiązuje nas do jeszcze uważniejszego, jeszcze bardziej twórczego odczytywania jego dziedzictwa zawartego w słowach, w jego osobowości. Uroczystość ta stała się dalszym ciągiem jego niezwykłego życia i służby. Dziękowaliśmy Bogu, że mogliśmy w wiecznym mieście doświadczyć tej łaski, która przez pośrednictwo Jana Pawła II stała się naszym udziałem. Mogliśmy być uczestnikami wydarzenia ważnego nie tylko dla Kościoła w Polsce, ale dla całego Kościoła. Doświadczyliśmy tego podczas Mszy Świętej beatyfikacyjnej w żarliwej modlitwie, w reakcjach zgromadzonych ludzi. Beatyfikacja była dla nas Polaków wielkim narodowym świętem. Polskie flagi dominowały zarówno na placu Świętego Piotra, jak i prowadzących tam ulicach. Wraz z licznymi pielgrzymami do Rzymu przybyło również 68 biskupów z naszej Ojczyzny.
Po Mszy Świętej zostaliśmy zaproszeni na obiad przez pana Bogdana Kulasa – ostrołęczanina zamieszkującego od wielu lat w Norwegii, który wspiera naszą szkołę i dofinansowuje liczne pielgrzymki organizowane dla naszej społeczności. Po dwóch godzinach byliśmy ponownie na placu świętego Piotra, by oddać hołd błogosławionemu w bazylice świętego Piotra. Stojąc w kilkugodzinnej kolejce dziękowaliśmy Bogu za ten wspaniały dar dla naszego narodu. Byliśmy dumni, że jesteśmy Polakami. Tego dnia na tym placu obecna była w jakimś sensie cała nasza Ojczyzna. Ojciec Święty podczas swoich pielgrzymek do Polski, ożywiał nasz kraj duchowo, poruszał nasze dusze, teraz więc z wdzięcznością przybywamy do niego. To, czego doświadczyliśmy tego dnia, było niesamowite. Większość z nas twierdziła, że tego czego doznaliśmy tego dnia nie da się porównać z tym co dotychczas przeżyliśmy. Beatyfikację odczytaliśmy jako szczególny apel do każdego i każdej z nas, byśmy na nowo zawierzyli całe swoje życie Chrystusowi i, wpatrując się w przykład nowego błogosławionego oraz prosząc go o wstawiennictwo, poszli drogą świętości. Pontyfikat Jana Pawła II zmienił świadomość i serca milionów ludzi.
Teraz więc staliśmy wśród rzeszy wiernych w ogromnej kolejce, aby pomodlić się przy wystawionej przed ołtarzem konfesji św. Piotra trumnie błogosławionego.
Została ona 30 kwietnia wyjęta z grobu w grotach watykańskich. Nikt jej nie otwierał. Była to drewniana trumna, która stała na placu św. Piotra w dniu pogrzebu. Teraz ustawiono ją na niewielkim podeście ozdobionym biało – żółtymi różami, a na wierzch położono, jak wtedy otwartą Ewangelię. Przywoływaliśmy w naszej pamięci chwilę, gdy podczas pogrzebu potężny wiatr zamknął księgę złożoną na trumnie. Dziś więc dostąpiliśmy łaski, by po raz kolejny otworzyć księgę życia Jana Pawła II, by ją odczytać, by uczyć się z niej mądrości i świętości. Pragnęliśmy, aby stała się dla nas natchnieniem i drogowskazem na drogach wiary. Tylko sam Pan Bóg wie, jak wielu ludzi na całym świecie dzięki temu wydarzeniu otwarło drzwi swojego serca Chrystusowi, przystępując do sakramentu pokuty i postanawiając iść za Chrystusem. Dzięki pośrednictwu błogosławionego Jana Pawła II dokonują się liczne nawrócenia. Ludzie bowiem ciągle odkrywają ogrom jego duchowego dziedzictwa. W czasie ziemskiego życia promieniował świętością, a teraz z Domu Ojca jeszcze mocniej promieniuje miłością samego Boga jako świadek miłości.
Pozostały do wyjazdu czas wykorzystaliśmy na zwiedzanie pobliskich zabytków Wiecznego Miasta. Okazało się, że Kinga z klasy III gimnazjum zna dosyć dobrze język włoski. Tak więc, swoje umiejętności wykorzystała do tego, abyśmy szybko i bez kluczenia po włoskich uliczkach znaleźli się w Koloseum.
O godzinie 23.00 wyruszyliśmy pociągiem „Popiełuszko” w drogę powrotną do Warszawy. Trwająca ponad dobę podróż upłynęła nam w modlitewnej atmosferze dziękczynienia za dar pontyfikatu i beatyfikacji. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni
Panu Dyrektorowi Henrykowi Gut i Panu Bogdanowi Kulasowi za zorganizowanie pielgrzymki, która zostanie w naszej pamięci do końca życia.