• 29 764 89 44
  • szkola@gimnazjumklasyczne.pl
  • ul. Szwedzka 2
    07-410 Ostrołęka

Karolina Orłowska uczestniczyła już cztery razy w warsztatach Jakub Milewski

dzięki zajęciom organizowanym przez toruńską uczelnię odnalazł swoje powołanie

FOT. ARCH. WSKSIM

 

Edukacyjne warsztaty medialne cieszą się zainteresowaniem młodzieży

Tylko w ostatnim roku aż 24 razy wykładowcy i szkoleniowcy z Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz redaktorzy, dziennikarze, montażyści i operatorzy z Radia Maryja i Telewizji Trwam spotkali się z młodymi ludźmi w różnych częściach Polski na warsztatach edukacyjnych.

Odbywają się one pod hasłem „Nowe widnokręgi – zrozumieć media”.

Każde spotkanie gromadzi co najmniej 300 uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz trzecich klas gimnazjum.

– To ukazanie nowych widnokręgów, jeżeli chodzi o nasze spotkanie z przestrzenią medialną w komunikowaniu się człowieka przez media takie jak radio, telewizja, prasa – podkreśla o. Benedykt Cisoń, odpowiadający za organizację warsztatów.

A współprowadzący je Piotr Grabowski dodaje: – Warsztaty jako zmaterializowanie pomysłu dyrektora Radia Maryja o. dr. Tadeusza Rydzyka rękoma wykładowców WSKSiM, pracowników Radia Maryja i Telewizji Trwam są próbą wyposażenia młodego człowieka w wiedzę będącą konkretnym orężem w obronie przed manipulacją medialną.

 

Odnaleźli swoje powołanie

Pierwsze zajęcia odbyły się pięć lat temu w siedzibie WSKSiM. Uczestniczyła w nich m.in. Joanna Widelska, wówczas jeszcze gimnazjalistka, dziś już studentka dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej.

 

– Od najmłodszych lat marzyłam o dziennikarstwie, w wyborze uczelni pod uwagę brałam jeszcze warszawską, ale po warsztatach wybrałam Toruń – mówi Joanna. I dodaje, że to podczas warsztatów poznała swoją najlepszą koleżankę, z którą spotykała się na kolejnych edycjach warsztatów. W sumie czterech. Dziś razem mieszkają w akademiku i studiują w WSKSiM.

 

– Do udziału w warsztatach zachęciła mnie ciocia mieszkająca pod Toruniem, u której wówczas gościłam – wspomina Joanna Widelska.

 

Agata Pniewska studiuje dziennikarstwo informacyjne i sztukę prezenterską. Obroniła już dyplom licencjacki. Pochodzi z Trójmiasta. W sumie na warsztatach dziennikarskich była trzy razy.

 

– Ludzie, których poznałam podczas warsztatów, stali mi się bliscy. Mieli szacunek do drugiego człowieka. Opiekunowie i zajęcia okazały się wartościowe merytorycznie. Stwierdziłam, że studia na tej uczelni to nie będzie stracony czas – dzieli się Agata. I dodaje, że podczas warsztatów osoby, które trafiły na nie z tzw. przypadku i wcześniej nie interesowały się mediami, przestawały być obojętne.

 

Kto zaprasza?

Pani Jadwiga, emerytowana lekarz pediatra z Koła Przyjaciół Radia Maryja w Słubicach, już dwukrotnie zorganizowała warsztaty dla uczniów miejscowych szkół.

 

– Z koleżanką chodziłyśmy do dyrektorów i zachęcałyśmy do udziału w warsztatach, które uczą myśleć – to najważniejsze, co dziś powinniśmy przekazać młodemu pokoleniu – podkreśla pani Jadwiga, matka czworga dzieci, które poszły w jej zawodowe ślady. – Żyć tylko dla siebie to bezsens – dodaje, pytana o siły do działania.

 

Z podobną inicjatywą wyszedł pan Kazimierz Wiszniowski, 76-letni emerytowany kurator oświaty z Tarnobrzega. Warsztaty organizował dwukrotnie i planuje już kolejne. Chętnych nie brakuje, zawsze jest komplet. Pan Kazimierz zaprasza m.in. uczniów liceum czy zespołu szkół górniczych.

Henryk Gut, dyrektor w Gimnazjum i Liceum Klasycznym im. Papieża Jana Pawła II w Ostrołęce, praktycznie od początku organizuje warsztaty wyjazdowe WSKSiM dla uczniów ostrołęckich szkół.

Chcieliśmy się podzielić z innymi szkołami naszą współpracą i profitami, jakie płynęły ze współpracy z toruńską uczelnią, dlatego postanowiliśmy zorganizować warsztaty także dla innych szkół w Ostrołęckim Centrum Kultury, które może pomieścić 380 osób – mówi Henryk Gut. Przypomina, że jedna z nauczycielek, która wcześniej jeździła z uczniami na warsztaty organizowane przez jedną ze stacji komercyjnych w Warszawie, stwierdziła, że te prowadzone przez specjalistów z Torunia są na dużo wyższym poziomie.

Henryk Gut, podobnie jak inni rozmówcy, zapowiada, że już na wiosnę planuje zaprosić toruńską ekipę na kolejną edycję warsztatów w Ostrołęce.

 

W całej Polsce osób, które bezinteresownie, z potrzeby serca, troszczą się o edukację młodych, jest więcej.

Odkłamywanie

Dla wielu młodych ludzi warsztaty okazały się przełomowe w postrzeganiu mediów i tego, jakimi rządzą się prawami. Przyznają wprost, że nie wiedzieli, że są tak manipulowani.

– Podczas warsztatów dowiadujemy się, w jaki sposób media nie przekazują do końca prawdy. Ślą przekaz w zależności od sytuacji, pokazują fakty w innym świetle, tak aby odbiorca myślał według myśli nadawcy – tłumaczy Weronika z technikum im. Mikołaja Kopernika w Kielcach, gdzie 18 listopada odbyły się warsztaty.

 

Dla Karoliny Orłowskiej były one na tyle ciekawym doświadczeniem, że uczestniczyła w nich już cztery razy – dwukrotnie w Toruniu i dwa razy w Ostrołęce.

Miałam możliwość tworzenia reportażu i pracy z kamerą, zyskałam nowe doświadczenie i dało mi to też pewność siebie. Warsztaty ukazują możliwości techniczne, o których przeciętny człowiek nie ma pojęcia. Uświadomiły mi również, że media czasami nie spełniają swojej roli, a informacje, które do nas docierają, mogą być często zniekształcone. Dlatego trzeba być czujnym i wrażliwym i nie przyjmować bezkrytycznie płynących do nas informacji – podkreśla Karolina. Takie opinie wśród uczestników warsztatów w różnych częściach Polski pojawiają się bardzo często.

Zajęcia te dają też możliwość rozwinięcia i odkrycia własnych talentów. Posmakowania w praktyce mediów – użycia profesjonalnej kamery telewizyjnej czy sprzętu radiowego.

Podczas warsztatów doceniłam swój głos. Zostałam też uwrażliwiona na piękno języka polskiego, staram się wypowiadać starannie – dodaje Karolina, która w tym roku szkolnym zdaje maturę. Jeszcze rozważa wybór kierunku studiów, waha się między dziennikarstwem a logopedią.

 

Absolwent ostrołęckiego liceum klasycznego Jakub Milewski, producent spektakli w Teatrze Muzycznym i autor muzyki do utworu „Warto jest wierzyć” w filmie „Zerwany kłos” – najmłodszego dziecka WSKSiM, podkreśla, że dzięki zajęciom organizowanym przez toruńską uczelnię odnalazł swoje powołanie.

Miałem iść na dziennikarstwo, ale wybrałem drogę muzyczną – skończyłem Wydział Wokalno-Aktorski Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Na pewno te warsztaty były pomocne w moich życiowych wyborach – mówi Jakub. – Śpiewam, dyryguję, a teraz piszę oratorium zamówione przez Zakopane. Współpracuję też z WSKSiM – dzieli się artysta.

 

Walka o człowieka

Warto dodać, że warsztaty są bezpłatne. Rozpoczynają się o godz. 9.00, a kończą o godz. 13.15 podsumowaniem, którego od kilku miesięcy dokonuje tzw. Spec Grupa składająca się z uczestników warsztatów wyposażonych w dyktafony, aparaty fotograficzne czy kamery. To ona przygotowuje relacje z każdych warsztatów, które ukazują się w „Informacjach dnia” Telewizji Trwam oraz na stronie internetowej Radia Maryja i WSKSiM. To praktyczne podsumowanie całego dnia wykładów.

– To daje smak pracy i odpowiedzialności, jaka ciąży na dziennikarzu – podkreśla o. Benedykt Cisoń.

Na potrzeby warsztatów, w miejscu ich prowadzenia, powstaje też zawsze studio telewizyjne i radiowe, które pozwala spojrzeć na media od kuchni, od strony technologicznej. Podczas zajęć wykorzystywanych jest wiele rodzajów kamer, mikrofonów, różne typy oświetlenia, a nawet satelitarny wóz realizacji wizji.

– Podczas warsztatów pokazujemy dramatyczne konsekwencje kłamania przez media w przeszłości. Argumenty historyczne łączymy z konkretną wiedzą praktyczną – mówi Piotr Grabowski. – Można powiedzieć, że zdradzamy pewne tajemnice świata mediów. Naszą pracę porównałbym jednak do tłumaczenia zasad ruchu drogowego i pokazywania przykładów jego łamania. Korzystając z mediów – włączając się do ruchu drogowego – obowiązkowo każdy widz, słuchacz powinien znać podstawowe zasady nimi kierujące.

A jest o co walczyć. Już pod koniec lat 90. ubiegłego wieku eksperci alarmowali, że dzieci na Zachodzie spędzają przed telewizorem 20 godzin tygodniowo, a niektóre nawet 40 i więcej. Polskie dzieci są w czołówce tych niechlubnych rankingów. W Europie to one spędzają najwięcej czasu przed szklanym ekranem, dziś także komputera, smartfona czy tabletu. To rodzi bardzo brzemienne skutki.

Karolina Goździewska

Artykuł dostępny na stronie:

 

http://wp.naszdziennik.pl/2016-12-03/257473,media-od-kuchni.html